Użycie lotnictwa w wojnie z terroryzmem

Dochodzą do mnie sygnały, że w związku z sytuacją polityczną na arenie międzynarodowej, czytelnicy mojej strony/mojego bloga, chcieliby poznać moją opinię na temat, powiedzmy umownie, aktualnego terroryzmu. Pod tym hasłem ukryłem działania, które powodują zagrożenie terroryzmem w Europie. Jak wszyscy wiemy, terroryzm nie pojawił się wczoraj i nie skończy się jutro. Błędnie dostrzegamy zagrożenia w „otwarciu granic na uchodźców”, bo choćby brytyjskie kolonie spowodowały migracje ludności i napływ Muzułmanów do Wielkiej Brytanii. Oczywiście nie wszyscy Muzułmanie to terroryści, ale wszyscy terroryści to Muzułmanie. Chociaż i tutaj można doszukiwać się odstępstw od reguły (np. porwanie Air France AF139 w 1976 roku), jednak w ogólnym rozrachunku największe zagrożenie napływa z Bliskiego Wschodu. I tam powinniśmy toczyć wojnę. Oni u siebie mają niezły bajzel (nie wszyscy Muzułmanie są źli). Dostaję też wiadomości, w których piszecie że my nie powinniśmy „pomagać wygrać wojnę z terrorystami z al-kaidy”, ponieważ to Francja i Wielka Brytania miały kolonie, a nie my. Dlatego otwieram cykl pt.”Użycie lotnictwa w wojnie z terroryzmem”, w którym oprócz bieżących informacji o działaniach wojennych, podjęta zostanie analiza dotychczasowych operacji i istoty problemu w bardzo szerokim zakresie. Zachęcam do aktywnego komentowania. Jeśli jakiś temat okaże się dla Was wyjątkowo ciekawy, piszcie, chętnie będę rozwijał go w dodatkowych wpisach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *