Centralny Port Lotniczy

Rząd dał  zielone światło do budowy CPL, czy raczej Centralnego Portu Komunikacyjnego. Lotnisko miałoby powstać „gdzieś między” Warszawą, a Łodzią. Budowa miałaby trwać ok. 14 lat i zakończyć się maksymalnie w 2028 roku. Port Lotniczy miałby być Hubem (czy raczej Habem) dla Polskich Linii Lotniczych LOT i wokół lotniska miałby zbiegać się całokształt transportu w Polsce, z transportem kolejowym na czele. Lotnisko Chopina miałoby zostać zamknięte. Budowa miałaby pochłonąć jedynie w minimalnym stopniu pieniądze budżetu państwa, a całość budowy miałaby się zamknąć w 25 mld złotych.

Rząd argumentuje budowę nowego portu brakiem możliwości rozbudowy Lotniska Chopina, którego przepustowość ma się wyczerpać w bliżej nie określonym terminie. Na marginesie dodam, że w 2008 roku przepustowość miała osiągnąć szczyt  w 2016 roku. Nie wiadomo natomiast, co kryje się pod hasłem przepustowość lotniska. Można odnieść wrażenie, iż pracownicy Ministerstwa na siłę próbują dokonać analizy na konkretne potrzeby. Jeśli chodzi o przepustowość terminala, można go z pewnością piętrować, a także podnieść ceny dla przewoźników, dzięki czemu WizzAir i inne niskokosztowe po prostu odejdą na lotnisko w Modlinie. Linie lotnicze, które nie latają jedynie z punktu do punktu, będą musiały zostać na Lotnisku Chopina.

Przepustowość dróg startowych jest również pojęciem względnym. Wystarczy spojrzeć na wykorzystanie dróg startowych na innych lotniskach na świecie.

LHR- 70 mln. 2 pasy.
HND – 68 mln. 3 pasy w tym krzyżówka.
HKG- 56 mln. 2 pasy.
BKK – 53 mln 2 pasy.
SIN – 51 mln. 2 pasy (trzeci chyba nie działa).
WAW- 13 mln 2 pasy z krzyżówką.

Ponad to, istnieje możliwość rozbudowy Lotniska Chopina również i w stronę budowy dodatkowej drogi startowej. Jest to utrudnione ze względu na wybudowaną obwodnicę (S2) lecz nie jest to nie wykonalne. Nie przyniesie to też nie wiadomo jakich nakładów finansowych.

S2 przenosimy pod ziemię lub ostatecznie wykorzystujemy jej kawałek do wybudowania drogi startowej. S2 prowadzimy w niedalekiej odległości. Likwidujemy działki na Paluchu i budujemy 33L-15R w odległości 1200-1500 metrów od siebie. To wystarcza Okęciu na lekko 30-40 lat. Jak bardzo się uprzemy to dodajemy 29L-11R. Jeśli dobrze zaplanujemy budowę, możemy pokusić się jeszcze o budowę terminala pomiędzy starymi, a nowo wybudowanymi drogami startowymi.

Jak widać, możliwości rozbudowy Lotniska Chopina są ogromne. Ponad to, uważam że port lotniczy niemal w środku miasta jest luksusem i warto w niego zainwestować zamiast budować port lotniczy w odległości 60 km od miasta. Wybudowanie budynku nie gwarantuje nagłego wzrostu ilości pasażerów. WizzAir wcale nie będzie chciał operować z CPL, na którym stawka dla przewoźnika bez wątpienia będzie identyczna jak dla innych linii (czytaj: wysoka). WizzAir jak i inne tanie linie chętnie przeniosą swoje loty do Modlina. Najbliższe lata bez wątpienia przyniosą wzrost liczby pasażerów. Czy jednak mamy pewność, że ten wzrost nie zahamuje? Wzrost dotyczy w szczególności tanich przewoźników (RyanAir, WizzAir) i to dla nich należy przygotować warunki pod rozbudowę. I skoro przed budową lotniska w Modlinie założono, że lotnisko te będzie kompensacyjnym dla Lotniska Chopina, to warto to wykorzystać i kontynuować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *